Wtorek, 24 lutego o 20:45

Wtorkowy wieczór dla fanów futbolu zapowiada się znakomicie. W meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Manchester City podejmie Barcelonę.

Na tym samym etapie obie ekipy zmierzyły się w zeszłym sezonie. Rok temu do dalszej rundy zakwalifikowała się katalońska drużyna pewnie wygrywając dwumecz 4:1. Jeśli The Citizens chcą osiągnąć korzystny wynik, tym razem muszą trzymać nerwy na wodzy. W obu ubiegłorocznych meczach zawodnicy z Manchesteru otrzymali czerwone kartki. W tym sezonie City to zespół bardziej doświadczony niż rok temu i posiadający w składzie indywidualności, które mogą sprawić Barcelonie wiele problemów.

Patrząc na ostatnie ligowe występy obu klubów, humory powinny dopisywać Anglikom. Rozgromili oni Newcastle 5:0 po bramkach Agüero, Nasriego, Džeko i dwóch Davida Silvy. W tabeli The Citizens zajmują drugą pozycję, z pięcioma punktami straty do prowadzącej Chelsea i z siedmioma oczkami przewagi nad trzecim Arsenalem. Po 26 kolejkach tylko trzy razy zaznali goryczy porażki. Problemem dla Manuela Pellegriniego może być brak Yaya Touré, absolutnie kluczowego piłkarza dla Manchesteru City. Jego umiejętności i doświadczenie mogłyby okazać się kluczowe w starciu z Barceloną.

Piłkarze Barcelony nie prezentują w tym roku najwyższej formy. W pierwszych dwóch miesiącach wygrali tylko trzy spotkania, trzy zremisowali, a w ubiegły weekend sensacyjnie przegrali u siebie z Málagą i w tabeli Primera Division znów mają cztery punkty straty do Królewskich. Z pewnością nie takich nastrojach piłkarze Barcelonie zamierzali lecieć do Anglii.

Comment